Wiadomości

Artykuł z Beskidy.cafe - miejsca, gdzie góry spotykają się z pasją!
  • 13 listopada 2025

Strażacka orkiestra z Górek Wielkich zagrała w hitowym serialu Netflixa!

Orkiestra Dęta OSP z Górek Wielkich zagrała w serialu okrzykniętym najlepszą polską produkcją ostatnich lat! Mowa o produkcji "Heweliusz", który już stał się hitem - nie tylko w Polsce.

Strażacka orkiestra z Górek Wielkich zagrała w hitowym serialu Netflixa!
Strażacka orkiestra z Górek Wielkich zagrała w hitowym serialu Netflixa! · fot. Gmina Brenna


O tej niezwykłej przygodzie opowiedział w rozmowie z Izabelą Piór na łamach "Wieści znad Brennicy" Wojciech Pawlus, Kapelmistrz Orkiestry dętej przy OSP Górki Wielkie.

- Propozycja zagrania w filmie przyszła z ze- wnątrz. Któregoś popołudnia na początku roku, dzwoni do mnie jakiś jegomość, mówi że poszukuje strażackiej orkiestry dętej do wielkiej, polskiej produkcji filmowej i pyta czy mogę mu w tym pomóc. Zaskoczyło mnie to tak bardzo, że na chwile zapadła niezręczna cisza. Nie mogłem samodzielnie podjąć tej decyzji. Nie mam pojęcia, skąd kierownik obsady serialu "Heweliusz" miał mój numer telefonu, (a w tym zaskoczeniu nawet o to nie spytałem), ale dowiedziałem się od niego, że sceny z orkiestrą zaplanowane są na 6 marca w Chałupkach (powiat raciborski) - możemy przeczytać w wywiadzie.

W sumie udział w zdjęciach do serialu Heweliusz wzięło 17 członków orkiestry. - Na najbliższej próbie przedstawiłem prośbę wszystkim członkom orkiestry, a oni zgodnie wyrazili chęć udziału. Ja, przyznaję, miałem pewne obawy nie znając scenariusza, czy nie zostaniemy mimo woli wciągnięci w jakieś nie- zgodne z naszymi poglądami ideologie, ale na szczęście nic takiego się nie wydarzyło - opowiada kapelmistrz na łamach "Wieści znad Brennicy".

Strażacka orkiestra z Górek Wielkich zagrała w hitowym serialu Netflixa!
Strażacka orkiestra z Górek Wielkich zagrała w hitowym serialu Netflixa! · fot. Gmina Brenna


Orkiestra dęta z Górek Wielkich zagrała... samych siebie. - Graliśmy dętą orkiestrę strażacką, która wita ocalałych z katastrofy radosną muzyką marszową. Nawet kostiumy nie były potrzebne bo nasze mundury tak się spodobały że wystąpiliśmy we własnych ubraniach - dodaje Wojciech Pawlus.

Jak podkreślił Wojciech Pawlus w rozmowie z Izabelą Piór, "kręcenie scen do filmu to dość wymagająca praca".

- Zaledwie kilka scen kręciliśmy chyba z siedem godzin. Pierwszy reżyser siedział przed ekranem i obserwował wszystko tak, jak rejestruje to kamera, natomiast drugi reżyser bardzo aktywnie działał na planie dopracowując każdy szczegół. Realizacja zdjęć z naszym udziałem odbywała się w godzinach wieczornych i nocą (między 17.00 a 24.00). Było bardzo, bardzo zimno, a my musieliśmy przez te kilka godzin stać w kadrze w samych mundu- rach. Kilkoro najmłodszych członków orkiestry najbardziej to odczuło, ale na szczęście nikt tego poważnie nie odchorował - opowiada Pawlus.

Cały wywiad można znaleźć w numerze "Wieści znad Brennicy" z czerwca 2024 roku - jest on dostępny TUTAJ.

582694778 1260003089502399 3056198166667338860 n
fot. Netflix


Serial "Heweliusz" to miniserial dramatyczno-historyczny inspirowany zatonięciem promu Jan Heweliusz. Do tragedii doszło 14 stycznia 1993 na Morzu Bałtyckim u wybrzeży niemieckiej wyspy Rugia, w czasie rejsu ze Świnoujścia do Ystad, podczas potężnego sztormu o sile 12 stopni w skali Beauforta. Spośród 65 osób na pokładzie, 56 z nich straciło życie.

Serial jest hitem nie tylko w Polsce. Według danych platformy Flixpatrol 12 listopada "Heweliusz" znalazł się w zestawieniu TOP 10 Netfliksa w aż 26 krajach.

Beskidy.cafe - miejsce, gdzie góry spotykają się z pasją. Zapraszamy!

mp / cieszyn.news

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu cieszyn.news zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.