Wiadomości
- 4 maja 2026
- 7 maja 2026
Sąd uchylił decyzję prokuratury. Będzie śledztwo w sprawie ściągnięcia flag Ukrainy z budynku Ratusza
Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej uchylił decyzję prokuratury, która wcześniej odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie ściągnięcia flag Ukrainy z budynku cieszyńskiego Ratusza. Informację przekazał Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Flagi Ukrainy, umieszczone na cieszyńskim Ratuszu w lutym 2022 roku po inwazji Rosji na Ukrainę, zostały ściągnięte przez posłów Bronisława Foltyna (Konfederacja) oraz Romana Fritza (Konfederacja Korony Polskiej) w lipcu 2025 roku, w 82. rocznicę Rzezi Wołyńskiej. Portal cieszyn.news pisał o tym w artykule "Dwie akcje jednego dnia. Posłowie ściągnęli flagi Ukrainy z cieszyńskiego Ratusza".
W tym samym miesiącu burmistrz Cieszyna Gabriela Staszkiewicz spotkała się z posłami Bronisławem Foltynem oraz Romanem Fritzem. Po spotkaniach burmistrz przekazała między innymi, że flagi Ukrainy nie wrócą już na budynek cieszyńskiego Ratusza, o czym nasz portal informował TUTAJ.
Teraz do sprawy powrócił Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Jak przekazał, Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej uznał, że "prokuratura nieprawidłowo "zamknęła temat" i nakazał oficjalne wszczęcie i przeprowadzenie postępowania".
- Według sądu, publiczne usunięcie flagi wystawionej przez organ władzy może wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 137 § 2 k.k. Teraz śledczy będą musieli przesłuchać świadków (w tym samych posłów) i rzetelnie ocenić dowody. Prawo musi być równe dla wszystkich! To nasze kolejne skuteczne działanie w sprawie przestępstw i czynów zabronionych popełnianych przez ludzi oskarżonego Grzegorza Brauna. Ścigamy patologię popierającą zbrodniczy reżim Putina na terenie naszej ojczyzny - możemy przeczytać we wpisie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na Facebooku.
W czwartek 7 maja do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się poseł Roman Fritz. Pełną treść oświadczenia publikujemy poniżej.
W rocznicę ludobójstwa wołyńskiego, 11 lipca, w Urzędzie Miejskim w Cieszynie dokonałem poselskiej interwencji - zdjąłem flagę Ukrainy i zastąpiłem ją polską flagą państwową. Zrobiłem to świadomie i z pełną odpowiedzialnością.
Polski urząd publiczny w dniu pamięci ofiar rzezi dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich na polskiej ludności powinien manifestować polską pamięć i polskie symbole. Nie jest to miejsce na obce flagi, zwłaszcza w kontekście historycznym, w którym państwo ukraińskie do dzisiaj unika pełnego rozliczenia z tamtymi zbrodniami.
Działanie to było odpowiedzią na liczne apele wyborców i stanowi element sprawowania mojego poselskiego mandatu. Porównując do mojej działalności w latach 80. jako działacz Niezależnego Zrzeszenia Studentów - wtedy ściągałem symbole komunistycznego reżimu: czerwone flagi, godła PRL i portrety zbrodniarzy. Nikt nie wszczynał wówczas śledztw za „znieważenie symboli”. Dzisiaj, za wywieszenie polskiej flagi w miejsce ukraińskiej na polskim budynku, prokuratura wszczyna postępowanie.
To znamienne odwrócenie standardów. Nie żałuję swojego działania. Było ono wyrazem elementarnego patriotyzmu i obrony godności polskiego państwa. Polacy mają prawo (a nawet obowiązek!) w swoich urzędach priorytetowo traktować polskie symbole, szczególnie w tak bolesnych rocznicach.
Muszę was rozczarować drodzy rządzący - tej siły już nie powstrzymacie.Roman FritzPoseł na Sejm RP
Loading...








